poniedziałek, 21 października 2013

Rozdział 1;

Dzisiaj w szkole nie było najlepiej , kolejna jedynka zepsuła mi humor . Nie wiem jak ja sobie pradze , najwyżej nie zdam , nie przejmuje się tym zbytnio . Rodzice nie musiei by wydawaćkasy na nowe książki , a ja .... ja się może więcej naucze .
Wychodząc ze szkoły , zobaczyłam moją najlepszą przyjaciółke Nelly . Jest taka sama jak ja , znamy sie od urodzenia . Jej też za dobrze nie idzie w nauce , dla tego zawsze jak u siebie jesteśmy strparamy sie troszke pouczyć , choć wiemy , że to i tak nic nie da ....ale damy rade . Podeszłam bliżej i przytuliłam ją od tyłu .
-Hej śliczna, co tak sama stoisz ?
-Hej . Czekam na mame , zaraz po mnie przyjedzie , ja chcesz to moge pogadać z mamą i bycie podwiozła , nie musiała byś jechać autobusem .
-A z chęcią -powiedziałam , po czym usiadłyśmy na ławce przed nami , czekając na panią Even . Po 10 minutach przed nami zatrzymał się duży czerwony szaran.
-Hej mamo , mogłabyś podwieźć lou do domu ?
-Jasne wsiadajcie - Strasznie lubie jej mame . Zawsze wielbiałam spać u Nelly , jej mama robiła pizze i wszystkoco zachciałyśmy . Zawsze jest dla mnie miła , z resztą dla wszystkich . Ale przez ostatni miesiąc już nie , gdy dowiedziała się , że Nelly sie nie uczy no i jak już wiecie incydent z paleniem . Nie było miło.  Z zamyśleń wyrwała mnie Nelly ,byłyśmy już pod moim domem . Pożegnałam sie z przyjaciółką i z jej mamą , otworzyłam drzwi i poszłam do domu . Weszłam i odrazu usłyszałam głośny śmiec mojej mamy . Weszłam do salonu , a ona siedziała ze swoim nowym chłopakiem Adamem . Nie cierpie go i mamy , to przez nią tata sie wyprowadził , bo go zdradzała właśnie z nim . Patrzyłam na nich jeszcze tak przez chwile , po czym wyszłam z salonu i wbiegłam po schodac , trzaskając drzwiami .
- Suka - wyszeptałam . Myślałam , że zaraz sie wemnie zagotuje . Jak ona mogła przyprowadzać go do naszego domu i sie z nim miziać? Nie nawidze jej za to co zrobiła tacie , po prostu jej nie cierpie . Z gniewu zżuciłam z całą siła ramke ze zdjęciem moim i mamy , a ona cała potłukła sie na drobne kawałeczki . Usłyszałam jak ktoś  wbiega po schodach . Tak to mama ...
-O Boże Lou , coś ty zrobiła ?- podeszła do mnie i chwiciła moją ręke . Nawet nie zauważyłam jak krwawie . - Mocno sie skaleczyłaś , musze iść po bandaż
- Nie trzeba nic mi nie jest , dam sobie rade - powiedziałam wyrywając ręez mamy uścisku
- Ale jak to , popatrz dziecko , co ty masz z ręką - I po raz kolejny chwyciła moją rękę. - musze toopatrzeć .
- Ale ja kurwa nie chce , rozumiesz ? Nie chce twojej pieprzonej pomocy ! - krzyknełam , po prostu myślałam , że się zaraz popłacze . Ona nigdy mi nie pomagała , od kiedy z niej taa mamusia ?
- Co się z tobą dzieje ? Wagarujesz , palisz , pyskujesz , nie uczysz sie . Dlaczego to wszystko robisz ?
-Co cię to obchodzi ? Od kiedy się mną tak interesujesz ? - mówiłamprzez zaciśnięte zęby , a łzy same spływały mi po policzkach .
- Córcia , ja zawsze się tobą interesowałam .
- Nie kłam , kurwa nie kłam ! Nikt cie nie obchodzi , nie masz uczuć, nie wiesz co to znaczy kochać , nic nie wiesz ! Wiesz tylko jak sie pieprzć z tym twoim Ad....- Nie dokończyłam , bo poczułam jak mój policzekokropnie piecze .
-Nie masz prawa tak do mne mówić ! Jesteś jeszcze gówniarą i to ty nic nie wiesz !
- A ty nie miałaś , żadnego jebanego prawa mnie udeżyć.... - powiedziałam po czym wybiegłam z pokoju . Założyłam buty i wyszłam . Nie wiedziałam gdzie ide , po prostu szłam przed siebie . Nie chciałamtam wracać . Wyjełam telefon i zadzwoniłam do Nelly
- Hej
-Hej co się stało , że dzwonisz ?
- Możesz wyjść ? - przerwałam jej szybko .
- Tak jasne idź w moją strone - rozłończyłam sie i szłam dalej przed siebie .


------------------------------------------------
No i jak kochani ? Podoba sie ? :* Jak coś to dopiero zaczynam i nie jestem w tym za dobra , ale sie staram :D

Prolog ;

Czy kiedykolwiek miałeś tak, że cały świat stoi przeciwko tobie ? Tak właśnie moje życie jest do dupy .Wszystko psuje ,a kiedy chcę to naprawić ,to mi nie wychodzi . Pogorszyłam sie w nauce , zaczełam pyskować do rodziców , a nawet zostałam przyłapana na paleniu . Rodzice już mi nie ufają , nie wiem co się ze mną dzieje . Jednym słowem zniszczyłam sobie życie .